Drodzy rodzice!
Dzisiaj mamy środę, a właściwie już czwartek, ten czas tak szybko leci!
Przedpołudniową wycieczką do Fojutowa zakończyliśmy nasz pierwszy cykl wycieczek i pracujemy już stałym rozkładem dnia, który zamieszczam poniżej:
7.30 pobudka
7.30 - 9.00 rozgrzewa, toaleta poranna, porządki
9.00 śniadanie
9.30 apel
10.00 - 14.00 zajęcia programowe
14.00 obiad
14.30 - 15.00 cisza bezwzględna (leżymy i odpoczywamy, czekamy aż się obiad ułoży w brzuchach)
15.00 - 16.00 cisza względna, czyli czas na telefon do domu, wizytę w sklepiku, zabawy, na które dzieci mają ochotę
16.00 - 18.30 zajęcia programowe
18.30 kolacja
19.00 - 21.00 blok zajęć wieczornych - czytanie, oglądanie bajek, ogniska, dyskoteki i inne atrakcje
21.00 - 22.00 toaleta wieczorna
22.00 cisza nocna
Na wycieczce w Fojutowie koloniści zobaczyli niezwykły akwedukt wodny, na którym krzyżują się dwie rzeki - jedna górą, druga dołem. Potem wspinaliśmy się na wieżę widokową, a na końcu bawiliśmy się na wielkim placu zabaw z wieloma huśtawkami, zjeżdżalniami i innymi atrakcjami.
Po południu był czas a wielką integrację w drużynach. Dzieci miały okazję wykąpać się w jeziorze, pograć w siatkówkę, tworzyć zamki z piasku albo zakopać swoją druhnę :) Były pląsy, zabawy i dużo śmiechu.
Wieczorem przebraliśmy się w nasze obrzędowe stroje z baśni tysiąca i jednej nocy, nauczyliśmy się naszej kolonijnej piosenki, przedstawiliśmy nasze nazwy pokoi i okrzyki, a potem druhna Szeherezada czytała nam jedną z baśni.
Wieści z kuchni:
śniadanie: płatki czekoladowe z mlekiem, pieczywo, wędlina, pomidor, dżem, herbata,
obiad: zupa kalafiorowa, klopsy w sosie, ziemniaki, surówka z marchewki, kompot,
podwieczorek: nektaryna
kolacja: pieczywo, wędlina, sałatka z makaronem i warzywami, dżem, herbata.
Rodzice!
Jeśli nie daliście dzieciom telefonu, a chcielibyście porozmawiać, to można dzwonić w podanych wyżej godzinach na jeden z telefonów wychowawców, jednak zaznaczamy, że zasięg mamy paskudny, także prosimy o cierpliwość i wyrozumiałość.
Marta Walczak (kierownik kolonii): 790 894 440
mój (Klaudia Tkocz): 509 342 703
Dobranoc!
Druhna Klaudia
Witamy. Dzieci w rozmowach telefonicznych są zachwycone kolonią-z czego bardzo się cieszymy:) Program jest bardzo urozmaicony. Z nostalgią wspominamy czasy jak sami uczestniczyliśmy w kolonii zuchowej jako zuchy...:) to były niesamowite chwile.Blog jest tak wciągający,że z niecierpliwością czekamy na kolejne wieści. Sprawdzamy ich dostępność w dzień i w nocy:) Ciekawe jaką nazwę przyjęła szóstka naszych dzieci.. ?
OdpowiedzUsuńZ radosnym Czuj!! pozdrawia Gosia
My również śledzimy blog cały czas. Kuba też jest bardzo zadowolony i ostatnio nawet stwierdził że za ogrodzenieniem chodzi WILK!!!!!!!!!!!!! Fajne okolice tam macie. Bardzo dziękujemy za tak szczegółowe wieści. Ja też nie wiem jak się nazywa grupa syna bo niestety nie pamięta:-)))Pozdrawiamy całą kolonię bardzo mocno,życzymy dużo słońca i czekamy na kolejne wieści. CZUJ:-)))))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam wszystkich kolonistów.
OdpowiedzUsuńDziękuję za informacje, dzięki którym wiemy co się dzieje.
Specjalne pozdrowienia i całuski dla Weroniki Cholewy od mamy.
Dziękujemy za szczegółowe informacje dostarczające nam wiele radości. Czytamy blog z zapartym tchem! Druhno Klaudio, jesteś po prostu BOSKA!!! Pozdrawiamy serdecznie całą kolonię, ze szczególnym uwzględnieniem Poli, Amelki, Moniki i Julki:), Czuj!!! Agata
OdpowiedzUsuńWitam. Wczoraj jakiś wyjątkowo męczący dzień ????? bo nikt nic nie pisze nikt nie dzwoni. CISZA.......:-))))))))))))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Kaja
W Kręgu jest bardzo słaby zasięg - jeżeli chodzi o telefon i internet i czasem kadra już jest tak zmęczona, że nie ma ani siły ani czasu napisać - na pewno wszystko u nich w porządku - a pisać zapewne będą wcześnie z rana, późno wieczorem (21:43 to czas toalety wieczornej i czytania książek na dobranoc, postów się można około 23:00 i później spodziewać) albo też na ciszy poobiedniej :)
UsuńPozdrawiam miłe mamy!
druhna Joasia, co na kolonię nie pojechała, ale wspiera kolonistów i kadrę zdalnie :)
Rozumiemy, wszystko rozumiemy ale pewnie sama Druhna doskonale wie jak my rodzice to przeżywamy:-))))))
UsuńHehe, pewnie że rozumiemy. Dzieciaki są uśmiechnięte, zadowolone.
OdpowiedzUsuńJest kilka osób które wstają ze mną rano o 6.30 i wybiegają w pobliski teren. Razem spędzając ok. 40 min. pokonujemy 4km. Już podczas pobudki o godz. 7.30 są zwarci i gotowi na kolejną porcję ruchu - zaprawę.
Dla chętnych najmłodszych biegaczy zaraz po porannym rozruchu przygotowana jest rundka pomiędzy drzewami. Dzieci chętnie i z uśmiechem na twarzy biegają za prowadzącym.
Zaznaczam że powyższe dodatkowe zajęcia są tylko dla chętnych a tych nie brakuje !!!
No to rewelacja, choć pewnie mój syn Kuba z grupy Druhny Darii do rannych ptaszków nie należy ale fajnie że jest ktoś komu chce się rozruszać dzieciaki. Pozdrawiam serdecznie i życzę pogody i miłej zabawy
UsuńKaja
No cóż, mój wczorajszy brak kontaktu wziął się z tego, że wprowadzając wyniki wszystkich dzieci (ponad 80) z wszystkich ośmiu konkurencji po prostu zasnęłam z komputerem na kolanach, a internetu niestety w budynku nie ma :)
OdpowiedzUsuńWczoraj też dziewczyny mnie prosiły, żeby je dzisiaj rano wcześniej obudzić, żebyśmy zdążyły je wszystkie poczesać w przeróżne warkocze i inne fryzury jeszcze przed śniadaniem. Tworzy się istny salon piękności! Dzisiaj już czesałyśmy w cztery i okiełznałyśmy wszystkie dziewczęce głowy, ale ich wymagania z dnia na dzień są coraz wymyślniejsze. Na razie udaje nam się sprostać, zobaczymy co dalej. No oczywiście w tym czasie pan Piotr pracuje nad ich kondycją fizyczną - każdy robi to, w czym jest najlepszy :)
dh. K.
Podziwiam całą kardę!!!!!!!!!!!!!
UsuńJesteście niesamowici-super że nasze dzieciaki trafiły w WASZE ręce:-)))))))))
Dzwoniąc, Kubie uśmiech w buziaka nie schodzi i nawet na sekundę nie wspomniał że tęskni i w ogóle nie jest ciekawy co u nas. W ciągu 5 min nadaje co się tam dzieje po czym musi kończyć bo przecież już nie ma czasu dłużej gadać:-)))))
Dziękuje i pozdrawiam.Kaja